O, Józefie, coś szukał gospody,
Gdzie Zbawiciel narodzić się miał;
Tyś stajenkę zgotował na gody,
Gdzie miłości cud wielki się stał.
(2x)Tyś najmilszym był stróżem stajenki,
Gdzie niebiański zakwitnął nam kwiat;
Tyś był stróżem najświętszej Panienki
I dzieciątka co przyszło na świat.
Hołd Ci niesiem, ozdobo Kościoła,
Opiekunem kolebki tyś był,
Żeś pasterzy zgromadził dokoła,
Z nimi w blaskach Anielskich tam żył.
(2x)Z pasterzami śpiewajmy kolędy
Aby radość do dusz ludzkich nieść
Z aniołami roznieśmy je wszędy,
Niechaj serca pokszepi ta wieść